Poradnik
Trzy różne kosmetyki, trzy różne zadania. Najczęściej używa się ich w złej kolejności albo wszystkich naraz.
Jej zadanie jest proste: zamknąć łuskę włosa, którą otworzyło mycie. Dlatego nakłada się ją zawsze po szamponie i tylko na długość, nigdy na skórę głowy. Trzyma się dwie, trzy minuty — dłużej nic nie da, bo działa powierzchniowo.
Maska odżywia głębiej i zastępuje odżywkę, a nie jest jej dodatkiem. Nakładanie obu naraz to marnowanie produktu. Piętnaście minut wystarczy; trzymanie godziny nie daje lepszego efektu, tylko obciąża włos.
Przy niskiej porowatości maski używaj rzadziej — co dziesięć dni, a nie co trzy dni. Przeciążone włosy wyglądają gorzej niż niedożywione.
Olej nie odżywia — on zabezpiecza. Kropla na wilgotne końcówki po myciu zamyka je i ogranicza puszenie. Można też olejować przed myciem, żeby ochronić włos przed detergentem — wtedy zostawia się go na godzinę i zmywa szamponem.
Najczęstszy błąd: za dużo. Na włosy do ramion wystarczy ilość wielkości ziarnka grochu, rozgrzana w dłoniach. Więcej znaczy tłuste, a nie nawilżone.
Szampon (skóra głowy) → maska albo odżywka (długość) → spłukanie chłodną wodą → olej lub serum na wilgotne końcówki → suszenie. Nic więcej nie jest potrzebne, a większość problemów bierze się z robienia więcej, nie mniej.
Umów wizytę
Każde włosy są inne. Zadzwoń i opisz swoje — powiem, co da się zrobić.
Rozmowa nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje. Cenę poznasz przed zabiegiem, nie po.